Załóżmy, że masz dom. Załóżmy, że
masz ogród. Załóżmy, że masz imprezę.
Z grillem. Jeśli wersja Premium, to z
ogniskiem. Zaszaleję i założę, że masz nawet program.
Albo go nie masz.
Podaję pewien smak, nie do zapomnienia:
Koncert ogrodowy.
Skrzypaczka.
Najpierw ją wymyśliłam.
Potem znalazła ją na Gumtree.
Nie ma
transportu, więc ktoś ją przywiózł, ktoś odwiezie – znajomy lub zaprzyjaźniona
taksówka, po cenie indywidualnej, a nie taryfowej. Dawno nie byłam na portalu.
Ktoś wreszcie wpadł na pomysł, by obok kategorii „Praca” – którą się oferuje –
zrobić osobną kategorię „Usługi”, gdzie się ogłaszają usługodawcy i biorcy. Są
i artyści i aktorzy. Wybrałam do zadzwonienia dwójkę. Śpiewającego Wilki, Maleńczuki
i Rynkowskie oraz Skrzypaczkę. Zwiesiłam też własne ogłoszenie, wskazujące, ze
szukam solisty z Krakowa i okolic do małych imprez plenerowych. Odpowiedzi kilkanaście,
w tym zespoły z Warszawy.
Można pisać dowolne rzeczy w
ogłoszeniu, i tak obok ścisłych odpowiedzi na pytanie, przyjdzie „coś innego”. To
„coś innego” nie jest takie głupie, bo choć odrzuciłam wszelkie zespoły, w tym
folklorystyczne z całej Polski, to zachowałam w bazie duet z gitarą klasyczną.
Lokalna wierność nie pozwala ściągać bandu z
Warszawy – mamy swoich, małopolskich. Sami sprowokowali, pisząc, że „Chętnie się
pojawią w Małopolsce”. To obudziło we mnie lokalną wierność – bo nie jest to
lokalny patriotyzm, patriotyzm musi być ogólnonarodowy, to szersza kategoria,
nie ma lokalnego.
Przybyła. Trochę niesamowita,
bo jak dorosły elf, jednocześnie mocno ludzka. Próbujemy z gankiem, nad Stolem z
jedzeniem i siedzącymi ludźmi. Jednak lepsza akustyka jest we wnętrzu, tylko
przy otwartych drzwiach, aby muzyka dobrze sięgała ludzi. Gra.
Widziałam przykładowy repertuar wcześniej.
Powiedziała, że możemy wspólnie ustalić. Jednak dałam jej wolną rękę. Błąd. Pięknie
grający nie znajdą jednak naszych dusz. Trzeba pokazać drogi naszych myśli i
życzenia naszych przyjaciół, którzy będą. Nauka na następny raz. Grala cudnie i
rzeczy znane. Jednak lepiej było by zindywidualizować koncert, według wskazówek
własnych i gości.
Wpisała się do Księgi Domu. Ciekawa
byłam, jak się wpisze: „Późną porą, dnia........ rozbrzmiały w tym domu dźwięki
skrzypcowej muzyki”.
Ponieważ ten telefon
podaje przy ogłoszeniu, uznaję, ze to telefon służbowy i polecam, do wernisaży
i domowych występów. Cena jest przystępna, moim zdaniem, ale nie chcę ujawniać
ile. To wrażliwa sfera biznesowa:)
Trochę danych podam
jednak, uśredniając to, co wyczytałam z odpowiedzi na moje ogłoszenie: gry live
są możliwe średnio od 3 godzin (mniej jest rzadziej i drożej) do 5 godzin (im
więcej, tym taniej), jednak dłużej to DJ-e lub zespoły, bo męczące kontrabasy,
gitary czy skrzypce to raczej w tych ramach. Cena ok. 100 / h / osoba, przy
czym duety taniej niekiedy, jeśli jest to bliżej 5 godzin.
Trzeba się liczyć z
przerwami. W przypadku skrzypiec są to „sety” czyli gra pakietu i krótka przerwa.
W trzech godzinach jest to ok. 3-5 przerw po ok. 5-10 minut.
Trudno sobie
wyobrazić, by nie oferować napojów. Woda obowiązkowo i ewentualnie soki. Wrażliwą
kwestią jest alkohol. Proponowałabym poczęstować przy dłuższych grach, ponad 3
godziny, ale jeden drink / 2 lampki wina / piwo, bo tyle wystarczy by „ożywić”,
a nie ma ryzyka, że się wypadnie z rytmu – to jednak zlecenie i nie można czuć
się tak, jak uczestnicy imprezy. Muzycy nie są na zabawie, tylko w pracy:)
Natomiast jedzenie do
ustalenia. Myślę, że savoir-vivre dyktuje poczęstunek. A niekiedy i umowa.
Jakie są Wasze
doświadczenia w zamawianiu muzyków i koncertów?
Jakie są Wasze doświadczenia jako zamawianych
muzyków i śpiewaków?
POMYSŁ na niewielką, domową imprezę:
"Skrzypaczka na dachu"
damasiewiczówka
***
Jeśli ktoś z muzyków i
śpiewaków obsługuje MAŁE IMPREZY DOMOWE (ok. 10 – 12 osób, bez okazji tj. nie
śluby, nie wesela, tylko przyjęcie niedzielne lub piątkowe ognisko), w cenach ok.
200 – 600 zł za pobyt i chcą się ogłosić w komentarzach, to proszę. Nie
pasujących do tej kategorii – usuwam.