Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamiana na lepsze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamiana na lepsze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

Pomysł na brak czasu i brak wiedzy

Dzisiaj będzie pomysł krótki, ale trzeba być twardym, żeby go zrealizować (podobno).
 
Otóż:

Nie masz czasu?
Prześladuje Cię przypisywana Sokratesowi myśl: "Wiem, że nic nie wiem"?

Wyrzuć z domu telewizor.
Zyskasz niewiarygodną ilość czasu.
A wiedzy... że fiu fiu.... 
 
 
W pokoju, w którym stał telewizor ustaw półki: kup, zamów, zbij. Od podłogi do sufitu, oszczędzając tylko otwory na drzwi i okno. Jeśli masz wiele książek, odetchniesz, że wreszcie mogą stać w pojedyńczych rzędach, a nie ścieśnione po dwa rzędy.
Jeśli masz niewiele, puste półki wkrótce Cię sprowokują do buszowania w księgarniach, w antykwariatach, na allegro i w merlinie albo amazonie.
 
Wieczorami, kładąc się spać, zamiast kląć, że znów zmarnowałeś czas, bo dałeś się wciągnąć przez tv, będziesz zatanawiać się, jakże skończy się ta powieść, ktorą zacząłeś albo dziwić się, że fizyka kwantowa może tak fascynować (jeśli jesteś humanistą, który akurat przeczytał "101 kwantowych pytań. Wszystko, co chcielibyście wiedzieć oświecie, którego nie widać", Kenneth'a W. Frod'a).
 
Komornik gminny przyszedł ostatnio pobrać za mandaty mężowskie za zeszły rok. Kiedy sobie tak gawędziliśmy przy kawce w kuchni, jak usłyszał, że nie mamy tv i że wieczorami siedzimy w bibliotece pełnej książek przy lampce wina lub szklaneczce wisky, powiedział:
 
"Takich ludzi już nie ma".

I nie miał na myśli sączenia drinków.
Tylko ten brak tv.
I ten niebrak książek, czytanych do nocy.

 
Nb komornikowi warto takie rzeczy zakomunikować.  Gdyby, nie daj Bóg, chciał nas kiedyś za coś licytować, to mu się przypomni, że nie ma sensu: "Panie, co tu licytować? W tym domu nawet telewizora nie ma".

....
 
"Takich ludzi już nie ma".
A może jednak są?
 
 
pomysł:
 
"Wyrzucić telewizor, przeznaczyć cały pokoj na bibliotekę"

poniedziałek, 7 lipca 2014

Whiskas dla Promotora

Dzisiaj będzie coś dla promotorów prac magisterskich.
 
Co zrobić, gdy ex-seminarzyści w przeddzień obrony prac magisterskich przepuszczają pieniądze na kwiaty (człowiek targa bukiety potem, na co mu, na miły Bóg, te piękne kwiaty...) lub słodycze (są teraz takie śliczne, drogie, tuczące kosze w sprzedaży).
A niektórzy ex-se wpadną jeszcze na pomysł z jakimś ekstrawaganckim przedmiotem... I dochodzi do sytuacji, gdy wśród uśmiechów po obronie człowiek musi się wdawać w niezręczną dyskusję dotyczącą odmowy przyjęcia prezentów.
 
Wpadłam na pomysł.
 
Zapowiedziałam seminarzystom, że kwiatów i prezentów przynosić nie wolno, bo będą stanowczo nieprzyjęte.

A propos odmowy, przypomniał mi się fragment z filmu "Zmruż oczy", gdy bohater grany przez Zamachowskiego odmawia podpisania przyjęcia pisma dotyczącego zwolnienia go z pracy. Na co pracodawca:
-   Ale Pan nie może tego nie podpisać!
-  Właśnie nie podpisalem. Mam jeszcze raz nie podpisać?

Natomiast, mówię im, jeśli ktoś z ex-se źle się będzie czuł z tym niekupowaniem, to niech dokona wpłaty na Krakowskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt. A żeby nie było mu "pusto" w rękach po obronie, niech mi przyniesie kartkę pocztową ze zwierzątkiem.
 
Najpierw z trudem, wolniutko, ale zaczęło działać. Oczywiście umieram z ciekawości, czy ex-seminarzyści rzeczywiście podokonywali wpłat, czy narysowali kółko na czole na zasadzie: "nie chce kwiatów, to nie".
 
Niechby inni promotorzy, jeśli nie zależy im na kwiatach, a dostają, zaproponowali to samo rozwiązanie. W ramach akcji "Whiskas dla Promotora".
 
Podaję namiary:
  
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
ul.Rybna 3, 30-254 KRAKÓW
tel./fax: 12 429-74-72 , 12 429-92-41
e-mail:
biuro@schronisko.krakow.pl

konto bankowe :
BANK ZACHODNI WBK S.A. 
34 1500 1487 1214 8009 4973 0000
Wpłaty można także dokonać online:
 
To co? Akcja?:)
 
pomysł:
 
"Whiskas dla Promotora"
 
 
 ___________________
nie mam żadnych osobistych ani biznesowych związków ani ze schroniskiem, ani z producentem karmy "Whiskas" - pomysł jest opisany w swoim rzeczywistym kształcie, a "Whiskas" pasował mi do tytułu. Puszki dla kotów kupuję najczęściej akurat innej marki. Choć slogan "Są powody do mruczenia" jest genialny:)
 
 
 
 

środa, 11 czerwca 2014

Czerwony Spinacz, Niebieski Spinacz

Tym razem opiszę cudzy pomysł, ktory mnie "ze wrzechmiar" przekonuje. To Czerwony Spinacz. Kyle MacDonald postanowił zainicjować szereg wymian, tak aby startując z czerwonym spinaczem zakończyć ciąg transakcji stając się właścicielem domu.
 
Otóż wymianił:
 
czerwony spinacz na długopis w kształcie ryby
długopis na gałkę do drzwi szafy
galkę na  turystyczną kuchenkę gazową
kuchenkę na prądnicę
prądnicę na neon reklamowy, pustą beczkę i zobowiązanie do napełnienia jej piwem.
ten ostatni pakiet rzeczy i usług na skuter śnieżny
 
Tu nastąpił przełom, ponieważ jego kontrahent pochwalił się wymianą na antenie telewizji, co spowodowało, że transkacja została sfinalizowana w obecności prezenterów CNN.
 
Od tego czasu transakcjom towarzyszyły media.
 
Co prawda Kyle ogłaszał, że pojedzie wszędzie, by dokonać korzystnej wymiany, jednak poczynił pewne zastrzeżenie: że nie pojedzie do Yahk (wioska na zachodnim wybreżu Kanady).
 
Oczywiście w odpowiedzi otrzymał ofertę sfinansownaia wycieczki do tej wioski, z atrakcjami. Tę ofertę wymianił na ciężarowkę.
 
Ciężarówkę na kontrakt nagraniowy
kontrakt na roczny wynajem domu w Phoenikx
wynajem na wieczór z Alice Cooperem
wieczór na szklaną kulę zespołu Kiss
kulę - wskutek oferty kolekcjonera - na rolę w filmie
rolę na... dom w Saskatchewan w Kanadzie
 
Czerwony spinacz jest symbolem nadziei na to, że każde marzenie można spełnić.
 
Co można zrobić z tą nadzieją?
Albo powielić projekt i zacząć wymianiać Niebieski Spinacz na Lamborghini.
Albo wymyślić swój odpowiednik projektu Czerwony Spinacz.
 
Kto z Was tego dokonał?
 
pomysł:
 
"Zamienić niebieski spinacz na Lamborghini
lub ..."


___________
bazowałam na:
1. www.redpaperclip.com
2. artykule Magdaleny Godlewskiej "Mam czerowny spinacz i nie waham się go użyć", opublikowanym w FOCUS.PL, w listopadzie 2006 r., s. 34